czwartek, 1 lipca 2010

Na obcasach na rowerze

Sympatyczną rowerzystkę pierwszy raz spotkałem rano, drugi raz po południu, zapewne tak jak i ja wracała z pracy.

3 komentarze:

  1. No i właśnie to jest ponoć esencja cycle chic. Tak trudno w Polsce spotkać rowerzystki na obcasach...
    Chyba do tej pory nie napotkałem żadnej wysokoobcasiarki i czekam na taki moment.
    Za to niedawno fotografowałem bosą dziewczynę na rowerze. To też piękne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. @poznancyclechic: przyjedź do Łodzi ;-)

    OdpowiedzUsuń